Strona główna Aktualności Inne O przyszłości wydobycia ropy i gazu na Podkarpaciu

O przyszłości wydobycia ropy i gazu na Podkarpaciu

W poniedziałkowe przedpołudnie 12 czerwca 2017 r. Poseł Barbara Bartuś na zaproszenie PGNiG SA. Oddziału Geologii i Eksploatacji w Warszawie oraz Dyrekcji Oddziału w Sanoku wzięła udział w spotkaniu, które odbyło się w siedzibie Oddziału PGNiG w Sanoku.

Spotkanie dotyczyło obecnej sytuacji i przyszłości wydobycia ropy i gazu na Podkarpaciu, w tym w Ośrodku Krośnieńskim i kopalni ropy naftowej w Lipinkach oraz w Krygu.

Niestety poprzez decyzje poprzedniej koalicji rządzącej z 2010 i 2012 roku doszło do całkowitej likwidacji Kopalni Kobylanka i przed samymi wyborami w 2015 roku do częściowej likwidacji Kopalni Lipinki.

Kopalnia w Lipinkach oraz Kopalnia w Krygu to jedne z najstarszych obszarów wydobycia i przerobu ropy naftowej na świecie należących do Gorlickiego Zagłębia Naftowego. Decyzje tamtego okresu o likwidacji kopalń w powiecie gorlickim wydają się, w tym negatywnym znaczeniu, decyzjami politycznymi, bo twierdzono, że wydobycie jest nieekonomiczne, a ówczesna cena baryłki ropy naftowej na rynkach światowych wynosiła ponad 100 dolarów.

Dzisiaj sytuacja ekonomiczna np. Kopalni Lipinki jest o wiele gorsza, bo wydobycie ze względu na zlikwidowane otwory wydobywcze, znacząco spadło, a i ceny ropy naftowej są o połowę niższe. Wszystko to przy takich samych kosztach wydobycia.

Celem spotkania w Dyrekcji PGNiG było przedstawienie obecnej sytuacji spółki na terenie Podkarpacia w zakresie wydobycia węglowodorów i planowanych prac poszukiwawczych oraz zamierzeń inwestycyjnych.

Poseł Barbara Bartuś wyraziła zadowolenie, że rozpoczynają się nowe inwestycje i otwierają nowe możliwości, że jest nadzieja iż Spółka będzie zatrudniała nowych pracowników.

Na posiedzeniu Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości 28 maja 2017 r. w Strachocinie podjęto stanowisko, gdzie uznano za konieczne przyspieszenie działań na rzecz odbudowy i rozwoju przemysłu naftowo-gazowniczego oraz rafineryjnego na Podkarpaciu, aby dzieło Ignacego Łukasiewicza było właściwie kontynuowane.