Strona główna Aktualności Inne Na 88 miesięcznicy smoleńska

Na 88 miesięcznicy smoleńska

Dnia 10 sierpnia 2017 roku Pani Poseł na Sejm RP Barbara Bartuś wzięła odział w obchodach 88 miesięcznicy tragedii smoleńskiej. Jak co miesiąc, począwszy od bolesnych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku, w godzinach porannych w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Świętego Józefa Oblubieńca z intencji posłów Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości została odprawiona Msza Święta za wszystkie ofiary katastrofy na czele z Panem Prezydentem Profesorem Lechem Kaczyńskim i Jego Małżonką Marią.

Pani Poseł Barbara Bartuś kolejny raz została czynnie włączyła w liturgię czytając wezwanie Modlitwy Wiernych.

Po Eucharystii uczestnicy przeszli pod Pałac Prezydencki, gdzie odśpiewano Hymn Narodowy, modlono się za Ojczyznę i ofiary tragedii oraz złożono biało-czerwony wieniec. Później udano się na Powązki, aby złożyć kwiaty i zapalić znicze na grobach ofiar katastrofy.

Wieczorem w Archikatedrze św. Jana Pani Poseł uczestniczyła w uroczystej Mszy Świętej. W homilii ksiądz prałat Bogdan Bartołd nawiązując do żniwnego symbolu ewangelicznego ziarna nazwał patriotów,  którzy złożyli swoje życie na ołtarzu Ojczyzny świętym zaczynem pięknej przyszłości Narodu. Natomiast do zgromadzonych, borykających się z licznymi przeszkodami na drodze służby Polsce i barbarzyńsko atakowanych za wierność pamięci o Smoleńsku powiedział: „….życie w Prawdzie może kosztować, jest nawet ryzykowne, ale – jak mówił kardynał Stefan Wyszyński – tylko za plewy się nie płaci. Za pszeniczne ziarno Prawdy trzeba płacić”

Po liturgii, wraz ze zgromadzonymi ludźmi, Pani Poseł przeszła w modlitewnym skupieniu przed Pałac Prezydencki, gdzie Prezes Prawa i Sprawiedliwości Pan Premier Jarosław Kaczyński powiedział wyjątkowe słowa: „…..wierzę, że w ósmą rocznice tragedii usłyszymy ostateczną odpowiedź, niezależnie od tego, jaka ona będzie, ale usłyszymy ją. I wtedy będziemy mogli powiedzieć – tak się składa po 96 marszach, a ofiar było przecież 96, będziemy mogli powiedzieć – kończymy, bo zwyciężyliśmy”.